wykonawca

Uważaj, jeśli korygując VAT, musisz polegać na wyjaśnieniu wykonawcy!

Pytanie:

Prowadzę postępowanie krajowe na odśnieżanie dachu. Mam problem z oceną drugiej oferty w rankingu. Założona kwota zamówienia podstawowego to 461.700 zł brutto. Otrzymałem 3 oferty:

1) 196.800 zł brutto (VAT 8%) – oferta nie została podpisana, zatem dokonam jej odrzucenia (bez konieczności badania rażąco niskiej ceny, skoro i tak będzie wyeliminowana),

2) 138.000 zł brutto (VAT 23%) – wykonawca został wezwany do wyjaśnienia kwestii VAT (a potem miałem zamiar przepytać go na okoliczność rażąco niskiej ceny); w odpowiedzi wykonawca stwierdził, że wartość brutto jest właściwa i że zastosował 8% VAT, tylko źle wpisał cyfrę – zamiast 8 – 23% – i wyraża zgodę na korektę, bo była to jedynie omyłka pisarska. Stwierdził też, że zamawiający jasno określił w SWZ wysokość VAT (fakt, że powiedzieliśmy, iż w ofertach cena za gotowość do realizacji zamówienia nie może przekroczyć X brutto/Y netto, więc wykonawca wydedukował wysokość VAT). Jego omyłka była wynikiem przeoczenia, które nie wprowadza nowej treści oferty, tym bardziej że ceny jednostkowe na formularzu ofertowym ukazane są w kwotach brutto. Wykonawca chce więc pozostawić kwotę brutto, a zmienić cenę netto. Cena netto pojawia się tylko raz w rozbiciu ogólnej wartości zamówienia (wyrażonej słownie i liczbowo). Reasumując – czy nie jest tak, że od kwoty netto liczymy brutto, a to co proponuje wykonawca (liczenie od tyłu) jest nieprawidłowe? Jeśli zamawiający wskazuje VAT, to może dokonać poprawek, ale wtedy cena netto się nie zmienia, a zmienia się brutto, czyli nie tak jak chce wykonawca. Czy w tym przypadku odrzucić ofertę? A może już teraz poprosić o wyjaśnienie rażąco niskiej ceny?

3) 517.800 zł brutto (VAT 8%) – oferta nieco przekracza założoną kwotę, ale możemy ją zwiększyć.

W jakiej formie wykonawca powinien złożyć dokument, który otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego?

Pytanie:

Zamawiający prowadzi postępowanie w trybie podstawowym. Wzywając wykonawcę do przedłożenia podmiotowych środków dowodowych, wskazał, że w przypadku gdy wykonawca przedstawia podmiotowe środki dowodowe, które zostały wystawione przez upoważnione podmioty inne niż wykonawca, jako dokument elektroniczny – powinien przekazać ten dokument.

W przypadku gdy podmiotowe środki dowodowe wystawiły upoważnione podmioty jako dokument w postaci papierowej, wykonawca powinien przekazać cyfrowe odwzorowanie tego dokumentu opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym lub podpisem osobistym wykonawcy bądź notariusza (poświadczającym zgodność z oryginałem cyfrowego odwzorowania). Dodatkowo zamawiający przypomniał wykonawcy, że przez cyfrowe odwzorowanie należy rozumieć dokument elektroniczny będący kopią elektroniczną treści zapisanej w postaci papierowej, umożliwiający zapoznanie się z tą treścią i jej zrozumienie, bez konieczności bezpośredniego dostępu do oryginału. Tymczasem, w odpowiedzi na wezwanie do złożenia podmiotowych środków dowodowych w postaci zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego na rozpoczęcie działalności bankowej, wykonawca przedłożył dokument pod nazwą Potwierdzenie uprawnień do wykonywania działalności bankowej. Został on opatrzony podpisem kwalifikowanym przez Dyrektora Departamentu Bankowości Spółdzielczej KNF. Zamawiającemu przekazano jednak prawdopodobnie skan tego dokumentu, ponieważ po weryfikacji złożonych na nim podpisów kwalifikowanych okazuje się, że są to podpisy dwóch członków zarządu wykonawcy. Czy wykonawca postąpił właściwie, przedkładając zamawiającemu taką formę dokumentu, którą sam otrzymał w postaci elektronicznej?